wtorek, 28 sierpnia 2018

Taka tam podkładka

Znalazłam w swoich zasobach taką piękną deseczkę. Czas pięknie ją postarzył                 i wygładził. Przez dłuższy czas zastanawiałam się do czego służyła jak była nowa. Okazało się, że była to deseczka zrobiona do krzesełka do karmienia dziecka. Ale ja będę ją wykorzystywać w innym celu.
Ale do rzeczy: tak wyglądała znaleziona deseczka. 



Nie chciałam czynić zbyt wielkich zmian. Potraktowałam ją więc farbą do mebli, lekko przecierając gąbką i wybielając drewno.
Podkładkę pokryłam dwoma warstwami lakieru.
Tu zastosowałam ją jako podkładkę pod świeczki ale myślę, ze może być tacka do podania kawy itp.
POZDRÓWKA. I KORZYSTAJCIE Z LATA PÓKI JEST :) !!!

piątek, 24 sierpnia 2018

Dobra zmiana- starego świecznika

Moje zapasy różnych starych przedmiotów są ogromne... Przyszedł czas na odnowienie starego świecznika kupionego gdzieś na tzw " szrocie" i odstawionego do piwnicy. 
Świecznik wyglądał nieco nieciekawie jeśli chodzi o stan farb pokrywających go. Kształt mi się jednak bardzo podobał i to połączenie szklanego kielicha z drewnianą podstawą było fajnym rozwiązaniem. Kielich pokryty był kiedyś żółtą farbą, która teraz łuszczyła się. Próbowałam tę farbę zmyć różnymi rozpuszczalnikami. Niestety bezskutecznie. 

Pozostał mi papier ścierny, choć wiedziałam, że niestety po tym zabiegu szkło nie pozostanie przezroczyste i będzie pokryte drobnymi ryskami. 




Do pomalowania podstawy użyłam farb HOME DECO i niebieskiego barwnika. Efekt szybki a świecznik uratowany z piwnicznych czeluści ;)





Teraz świecznik pasuje do stylizacji tarasu i ociepla atmosferę pięknych, letnich wieczorów. 

czwartek, 23 sierpnia 2018

Folkowy wzór na stole

Bardzo podoba mi się malowanie wzorów "serwet" na ścianach, sufitach, podłogach. Ja namalowałam taki na stole stojącym na tarasie.
Do pomalowania stołu użyłam białej farby kredowej, którą zmieszałam z niebieskim barwnikiem. Mieszając nie przykładałam się do dokładnego rozprowadzenia barwnika, ponieważ chciałam uzyskać efekt przebarwień. Farbę nanosiłam gąbką. Do malowania wzoru wykorzystałam gotowy szablon, który kiedyś kupiłam żeby namalować go na ścianie. Nigdy jednak nie był użyty i dopiero teraz nadarzyła się wspaniała okazja.


 



 



 





 


Aby uzyskać efekt ciemniejszych fragmentów, na położoną farbę punktami nakładałam pigment i lekko wklepywałam go. Szablon przekładałam cztery razy, żeby wyszło symetrycznie.


Ja efektem jestem zachwycona, choć bałam się co powie mój mąż. Ten piękny stół zrobiony z palet, to jego dzieło. Uśmiechnął się, więc jest dobrze :)
Cieszę się, że jestem po długiej przerwie :)
POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH :)
Mam nadzieję, że to lato trwające od kwietnia potrwa do listopada :) Czego Wam i sobie życzę :)