poniedziałek, 18 czerwca 2018

Papierowa wiklina- moje pierwsze próby...

W mojej szkole zorganizowane zostały warsztaty dla dzieci z papierową wikliną. Jako opiekun i wychowawca  brałam w nich udział i trochę mnie to wciągnęło. Mistrzostwa świata jeszcze nie osiągnęłam... ale gorąco polecam.. uspokaja i tanie jeśli chodzi o materiał.
Najważniejsze jest skręcanie rurek. Wciąż ćwiczę ale takich cieniutkich jak pani pokazywała nadal nie umiem zrobić. Na moje potrzeby wystarcza choć nadal się nie poddaję. Po wielu próbach okazało się, ze najlepszy wg mnie papier z gazetek reklamowych biedronki ( ale tych mniej kolorowych).  i cóż skręcam a potem plotę... hhh ... praca daje uspokojenie...



 

Nie bardzo wiem jak wytłumaczyć technikę rozpoczynania czyli dna. Ja wkładam rurkę w rurkę i takich sześć podwójnych rurek krzyżuję trzymając po dwie. Taki pająk składający się z sześciu ramion. I zaczynam przeplatać. Wiem zagmatwane. Odsyłam was do Internetu. Szczególnie polecam rosyjskie twórczynie, które bardzo mi imponują precyzją. Pięknie również wykańczają swoje prace. Ja w zakończeniach pomagałam sobie klejem z pistoletu. 

Skończoną pracę malowałam białą farbą do decoupage przynajmniej dwa razy. Można pomalować farbą emulsyjną. Ozdobiłam swoje prace: jedną- białą falbanką i białymi, drewnianymi kwiatkami; drugą- białą i ecru koronkami. Oczywiście do przyklejania użyłam pistoletu.







I to na razie koniec. Wspaniałych, ciepłych dni Wam życzę i mnóstwa dobrych pomysłów. :D :D :D


6 komentarzy:

  1. Piękny koszyczek, życzę wytrwałości i wielu kolejnych prac! pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko :D :D :D

      Usuń
  2. Powodzenia , debiut bardzo udany :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo... Mam nadzieję, że nabiorę wprawy :D Pozdrawiam :D

      Usuń
  3. Ciągle nie ma odwagi spróbować. Bardzo ładne koszyczki Ci wyszły, więc może się odważę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczniesz to zobaczysz jak to fajnie wychodzi... nie mogę powiedzieć, ze jest proste bo nie jestem jeszcze mistrzynią... ale jest satysfakcja... Pozdrawiam i zachęcam do tej techniki. :D

      Usuń