poniedziałek, 17 lipca 2017

Dobra zmiana- foteli na taras...

Wakacje już w toku a na naszym tarasie takie brzydkie fotele. 
Zagłówki odginały się i opieranie się na nich,  nie było przyjemne. 
Fotele dostaliśmy od znajomych i jak to mówią " darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby" ale coś trzeba było z tym zrobić... 
Koniecznie musiało wszystko pasować do tarasu. Padło więc na niebieski drewna i szary materiał. 
Z foteli zniknęły dziwne elipsoidalne wypustki pod dłonie.
Ramy foteli wyczyścił mój mąż i pomalował na niebiesko.


Teraz przyszedł czas na moje działania. Ze starej pufy wyciągnęłam dwie części gąbek i zszyłam je razem .
Odrysowałam pufy na szarej tkaninie i wycięłam odpowiednie kształty. Spięty szpilkami materiał zszyłam na maszynie.



W podobny sposób uszyłam siedziska i przypięłam od spodu pinezkami tapicerskimi.
Efekt jest miły w oglądzie ;)

MIŁYCH I SŁONECZNYCH WAKACJI !!!


piątek, 9 czerwca 2017

Dekoracja sali weselnej...

Dekoracja sali weselnej ... nie będę nic pisać sami zobaczcie :) choć serce już widzieliście :) ja jestem z siebie zadowolona ....
I to już wszystko :)
I niech się młodym szczęści :D

środa, 7 czerwca 2017

Serce z kwiatów - dekoracja weselna

A oto zadanie jakie postawili przede mną pewni nowożeńcy: chcą by wykonać dekorację sali weselnej - serce z kwiatów różowych, białych i zielonych a w środku obrączki. 
Było mało czasu tylko 5 dni , ale udało się... wymyśliłam sposób...
Serce wycięłam z wielkiego kartonu, z tektury. Kupiłam sztuczne kwiaty. Wykorzystałam klej termotopliwy do ich mocowania. Na obrączki wykorzystałam koła ze styropianu, które owinięte zostały paskami ze złotego materiału. 






































Jest już po weselu. 
Para młodych była zachwycona dekoracją. 
Bardzo mnie to wzruszyło :)



środa, 17 maja 2017

Wianek komunijny dla córki...


Miałam już zamówić wianek na allegro, gdy przypomniałam sobie, że ja takie rzeczy umiem robić sama.... i to był dobry pomysł... poszukałam w "zasobach swoich szaf" potrzebnych materiałów             i okazało się, że mam wszystko czego mi potrzeba... 
Znalazłam gotowy drut z perełkami ( odzyskany kiedyś z innego wianka), białe różyczki ( zostały z dekoracji weselnych) i białą wstążkę, która zawsze musi być pod ręką... Najpierw chciałam zrobić kolorowy wianek ( znalazłam kolorowe różyczki) jednak biały jakoś bardziej mi się kojarzył z klasyką... 




Cieszę się, że zdecydowałam się na zrobienie wianka... To taki mój własny wkład w komunię córki :)
Pozdrawiam wszystkich wiosennie i słonecznie :)