poniedziałek, 17 czerwca 2019

Ul z tekturki, mini ozdoba bukietu, DIY

Wymyśliłam właśnie jak zużytkować bardzo ładna tekturkę, która była przekładkami do talerzy jakie wygrałam w konkursie.
I to właśnie ten pomysł, czyli ule- zawieszki na gałązki do bukietu.  
Te wyżej są w kolorach pastelowych ale zrobiłam również bardzo kolorowe           z dziećmi z klas I- III. 
Tekturę pocięłam w pasy oraz w kółka na wykonanie spodów od uli.  Kolorową bibułę pocięłam w paski i składałam podwójnie żeby ją nieco wzmocnić. Jeszcze trochę sznurka, kleju, nożyczki i to wszystko.















Taką kolorową wersję robiłam z dziećmi w szkole. Oprócz takich uli z bibułowym dachem była wersja do zawieszania z daszkiem z kolorowego papieru oraz wersja dużych uli, stojących.





Dzieci bardzo chętnie robią takie prace. Ja też bardzo dobrze się bawiłam. 
W domu zrobiłam ule w pastelowych kolorach i udekorowałam nimi gałązki wierzby mandżurskiej w salonie.
Wielu wspaniałych dni Kochani :)

środa, 29 maja 2019

Zasłonki w stylu schabby chic, DIY

Na tym blogu prezentowałam już kilka razy zasłonki jakie szyłam do mojego domu. romantyczna zasłonka do kuchni , zasłonki do salonu . Jednak poszukiwanie doskonałych jak widać się nie skończyło. Kolejny remont i nowe potrzeby, i nowe zasłonki. Nie zmieniły się moje upodobania co do szarego materiału ( a mam go jeszcze sporo) i do kolorystki. Nadal jest to kolor szary i biały, choć nieco wpadający w ecru. Tym razem zasłonki już w stylu typowo schabby chic choć " skręcającym" nieco w vintage, bo to moje ulubione style, które dla mnie się nieco zazębiają.

Najpierw uszyłam białe zasłonki a później szarą poprzeczkę. Najwięcej czasu zajęło mi szycie szelek i tzw wstążek. Mój salon ma cztery okna mniejsze i dwa balkonowe, więc roboty było sporo. Jestem zadowolona z efektów swojej pracy.


 
Kiedy zawiesi się wszystko razem wygląda to tak:

WSPANIAŁYCH DNI MAJOWYCH!!!

czwartek, 23 maja 2019

Ażurowy, metalowy koszyk, schabby chic, DIY

Tak mnie wzięło na schabby chic, że chciałabym żeby moja kuchnia była w tym stylu, co już chyba powoli mi się udaje. Tym razem zrobiłam koszyk, który bardzo dobrze wpisuje się w ten styl.
 Koszyk z półki łazienkowej. Dwa koszyczki, które były częścią półki nieco już skorodowały. Przetarłam je papierem ściernym i pomalowałam biała farbą w spray-u. 
 


 

 
Jak zauważyliście są dwie części. Połączyłam je za pomocą żyłki z drucikiem i zszyłam obie części pomagając sobie grubą igłą.


















Kolejnym etapem pracy było zrobienie rączki. Wybrałam niestety plastyk... tzn. wsuwkę z listwy przypodłogowej. W listwie tej wypaliłam dwie dziurki, brzegi wyrównałam papierem ściernym. Dziurki zrobiłam na wysokości wypustek. Dalszą część rączki przymocowałam ozdobnymi sznurkami.
 
 
 A to gotowy koszyk, z którego jestem bardzo dumna. Nie do końca wiem do czego będę go używać ale ja nie jestem osobą praktyczną... Na razie są w nim owoce.
 MIŁEGO, MAJOWEGO DNIA !!! POZDRAWIAM :D